Jaki fotograf na ślub?

wszystko także artystyczna? Rozczaruję was, większość zdjęć ślubnych jest po prostu zła, nawet pod...aspektem techniki fotografowania, a co dopiero jeśli chodzi o artyzm. W wypadku tego typu usługi decydujący głos ma rynek, z teg

Dodane: 22-01-2015 11:18
Jaki fotograf na ślub? Polecam

Moim zdaniem

Fotografia ślubna to bardzo ciekawy temat, zwłaszcza jeśli rozważymy go od strony... fotografii. Bez wątpienia jest to fotografia komercyjna, ale czy mimo wszystko także artystyczna?

Rozczaruję was, większość zdjęć ślubnych jest po prostu zła, nawet pod...aspektem techniki fotografowania, a co dopiero jeśli chodzi o artyzm. W wypadku tego typu usługi decydujący głos ma rynek, z tego powodu liczy się - dosłownie cena.

Ja mam z tym aspektem spory problem, ponieważ część "fotografów" reprezentuje taki niski poziom, że w zasadzie zdjęcia mógłby wykonywać KTOKOLWIEK z zaproszonych gości. Ale usługi takich "artystów" są po prostu tanie.

Inna kwestia, że są także fotografie wybitne. Za tym idzie dość duży koszt, oraz trudność z rezerwacją terminu. Nic dziwnego, jakość musi być droga, a mimo wszystko klientów nie brakuje. Czy warto mieć takiego artystę na własnym ślubie? Cóż, to zależy jakie kto ma gusta. Dobre fotografie zawsze będą doskonałą pamiątką, którą z dumą będzie można prezentować następnym pokoleniom. Moim zdaniem - warto. Bo to jedyne (poza wspomnieniami) co zostanie z tego wyjątkowego dnia.


Rynek jest wolny

Fotografia ślubna w aspekcie technicznym to także temat warty poruszenia. Więc zaczynamy.

Jak wspominałam, mimo że poziom przeciętnych fotografii ślubnych jest ogólnie dość niski, to zdarzają się także zdjęcia wybitne. O czym należy pamiętać, to fakt, że nie najlepszy sprzęt robi zdjęcia, tylko człowiek, który ma jakieś doświadczenie, pasję i talent.

To są trzy najbardziej istotne aspekty. Pamiętajmy, że fotografia jest częścią sztuki. W wielu wypadkach ma charakter użytkowy, jednak powinna być na pewnym poziomie. Jasne, że nie mam tutaj na myśli amatorskich ujęć, czy tez "społecznościowych" fotek. Chodzi mi o to, ze jeśli ktoś za te fotografie płaci, to muszą być dobre - koniec kropka. A często wśród tzw. profesjonalistów, poziom jest niższy, niż aspirujących amatorów, którzy na zdjęciach nie zarabiają. I tak nie może być.

Z drugiej strony rynek jest wolny, ktoś za te fotografie jednak dobrowolnie zapłacił. No właśnie... tylko nie zawsze jest to takie uczciwe. W internecie można znaleźć historie wielu małżeństw, które zostały zwyczajnie oszukane, bo "profesjonalista" pokazał im fotografie, które tak naprawdę nie zostały zrobione przez niego. I na tej bazie Państwo Młodzi go wybrali. Smutne, ale to się zdarza. Dlatego należy porządnie zweryfikować danego fotografa, bo naprawdę złe zdjęcia mogą zrujnować ten ważny dzień.


efekt jest taki

Fotografia ślubna - zajęcie dla amatorów, czy profesjonalistów? Niestety - kilka lat temu przyszła moda na lustrzanki. Pojawiły się modele z uproszczonymi funkcjami, z lekkiej plastikowej obudowy, z niewielkimi gabarytami.

I nagle na rynku zrobiło się ciasno - przecież skoro mam taki super aparat, to mogę na tym zarobić, robiąc super zdjęcia na ślubach (no przecież wiadomo - super aparat sam robi super zdjęcia!)

Bardzo niefajna sytuacja. Bo ktoś, kto posiada talent i umiejętności (niesamowite - ale fotografia nie polega na naciśnięciu spustu migawki!) musi konkurować z kimś, komu wydaje się, że jest profesjonalnym fotografem, ponieważ posiada lustrzankę.

Niestety - efekt jest taki, że wielu ludzi daje się nabrać. Bo to przecież dwa, albo nawet trzy razy taniej, niż wynajęcie prawdziwego fotografa!

Każdy kto podchodzi z pasją do robienia zdjęć ślubnych wie, jak wiele można stracić. Bo to wymaga poświęcenia wielu godzin, niemałych środków zainwestowanych w sprzęt i przede wszystkim - dużego talentu, żeby pokazać to co w dniu brania ślubu jest najważniejsze. Naprawdę - talentu nie kupi się za 300zł plus koszt fotoksiążki.



© 2019 http://omuzyce.wodzislaw.pl/